Najlepszy dietetyk pod słońcem ? Gorąco polecam Panią Eweline. Z jej pomocą udało mi się uzyskać wagę o której marzyłam. Program żywieniowy zawsze trafiony w punkt. Nic dodać nic ująć. Zawsze czuwa nad swoim pacjentem i nie zapomina że go ma. O każdej porze dnia i nocy udzieli niezbędnych wskazówek co bardzo dużo pomaga. Super sprawa, że kontaktuje sie z pacjentem poprzez meila. Mi osobiście to bardzo pomogło poniewaz jestem za granica i nie mogłam przyjeżdżac na osobiste wizyty. Bardzo ...
WeronikaNowy etap w życiu Pani Ani po zrzuceniu -24kg
Przedstawiam Wam Panią Anię! Fantastyczną i dzielną kobietę, która swoją wytrwałością zgubiła-24 kg! Pacjentka zawitała u mnie pod koniec września 2016r. Waga wskazywała wtedy 97kg. Podjęłyśmy walkę. Pani Ania dzielnie stosowała dietę, nie ulegała pokusom (choć czasem było ciężko). Silny charakter Podopiecznej zaowocował wspaniałym sukcesem. Efekt? Do czerwca 2017r. zrzucone -24kg, -25cm w talii i -20cm w biodrach. Ważne jest, że Pani Ania zmieniła nastawienie, polubiła zaproponowany sposób odżywiania - jest to jedna z najistotniejszych kwestii w etapie utrzymania wagi. Posiłki często są spożywane przez dzieci Pacjentki. W skrócie - sposób odżywiania zmieniła cała rodzina! Jestem ogromnie dumna z Pani Ani i jeszcze raz gratuluję wspaniałego sukcesu! :)
czytaj więcejW lutym 2018r. trafiła do mojego gabinetu Pani Marta. Wtedy rozpoczynałyśmy kroki w walce o lepszą sylwetkę. Finał okazał się niesamowity! -13g i zupełnie odmieniona sylwetka.
Chcecie się dowiedzieć jak było? Przeczytajcie relację Pani Marty.
Dlaczego zdecydowała się Pani na dietę?
Zaczęłam źle czuć się we własnym ciele, sukienki odstawały w miejscach w których nie powinny, że spodni wystawały boczki a sweterki opinały się na ramionach. Pomimo to nie zdecydowała bym się gdyby nie siostra, za co jestem jej wdzięczna.
Co czuła Pani przed i po wizycie?
Przed wizytą głównie ciekawość, natomiast po wiedziałam że będzie dobrze bo trafiłam w dobre ręce. Jak widać nie myliłam się.
Jakie były początki?
Diety kojarzą się z wyrzeczeniami, rezygnacja z ulubionych potraw. Zaproponowany jadłospis był tak dopasowany, a jedzenie smaczne że początki wcale nie były takie trudne, na początku ważenie wszystkiego było troszkę uciążliwe, natomiast w obliczu efektów to żaden minus.
Z każdym spadającym kilogramem czułam się lepiej, spodnie zrobiły się za duże, mimo że wcześniej z trudem wciskałam je na siebie. To było bardzo motywujące. Dodatkowo odchudzałam się razem z siostrą, wsparcie bliskiej osoby podnosiło morale. Nie zaprzeczę że miałam kilka potknięć. Słodycze to gorszy nałóg niż papierosy. Czasem było ciężko się powstrzymać, czasem się udawało, czasem nie. Na szczęście spadek wagi był zauważalny, komplementy otoczenia i wsparcie dały dodatkowa motywację.
Jak samopoczucie wygląda teraz?
Teraz jest dobrze, pasują na mnie sukienki sprzed ciąży, zrobiło się lekko. Pora zacząć ćwiczyć i dalej modelować sylwetkę.