Gabinet Premium
mgr inż. Ewelina Krutkiewicz-Dębicka 537 552 244

Opinie pacjentów

Polecam Serdecznie 🥰Panią Dietetyk Ewelinę byłam choć krótko u pani Ewelinki ale mogę z czystym sumieniem powiedzieć że to godny dietetyk polecenia , wszystko tłumaczy z dokładnością i każda rozpiska do przygotowania jest mega prosta i dieta nie męcząca a wręcz zachęca. Dzięki pani Dietetyk przełamałam się do picia wody ,przełamałam barierę że jednak da się schudnąć i tylko trzeba chcieć . Naprawdę ogromnie jestem wdzięczna za wszystkie wskazówki za pełne wysłuchanie. Mega polecam każdemu z całego serducha ❤️❤️🫶

Klaudia

Poznaj inną historię

Wspaniała zmiana Marty i utrata około 30kg

Nic tak nie ciesz, jak cudowne wyniki dzielnych Pacjentów. Poznajcie Martę! Dzielną dziewczynę, która uporała się z 30 kilogramami bagażu. Poniżej historia Marty.

czytaj więcej

Imponująca przemiana Pani Marty -13kg

  • Marta (31l.), Łask
  • 13kg w 7 miesięcy
  • Kobieta

W lutym 2018r. trafiła do mojego gabinetu Pani Marta. Wtedy rozpoczynałyśmy kroki w walce o lepszą sylwetkę. Finał okazał się niesamowity! -13g i zupełnie odmieniona sylwetka.

 

Chcecie się dowiedzieć jak było? Przeczytajcie relację Pani  Marty.

Dlaczego zdecydowała się Pani na dietę?

Zaczęłam źle czuć się we własnym ciele, sukienki odstawały w miejscach w których nie powinny, że spodni wystawały boczki a sweterki opinały się na ramionach. Pomimo to nie zdecydowała bym się gdyby nie siostra, za co jestem jej wdzięczna.

Co czuła Pani przed i po wizycie?

Przed wizytą głównie ciekawość, natomiast po wiedziałam że będzie dobrze bo trafiłam w dobre ręce. Jak widać nie myliłam się. 

Jakie były początki?

Diety kojarzą się z wyrzeczeniami, rezygnacja z ulubionych potraw. Zaproponowany jadłospis był tak dopasowany, a jedzenie smaczne że początki wcale nie były takie trudne, na początku ważenie wszystkiego było troszkę uciążliwe, natomiast w obliczu efektów to żaden minus.

Z każdym spadającym kilogramem czułam się lepiej, spodnie zrobiły się za duże, mimo że wcześniej z trudem wciskałam je na siebie. To było bardzo motywujące. Dodatkowo odchudzałam się razem z siostrą, wsparcie bliskiej osoby podnosiło morale. Nie zaprzeczę że miałam kilka potknięć. Słodycze to gorszy nałóg niż papierosy. Czasem było ciężko się powstrzymać, czasem się udawało, czasem nie. Na szczęście spadek wagi był zauważalny, komplementy otoczenia i wsparcie dały dodatkowa motywację. 

Jak samopoczucie wygląda teraz?

Teraz jest dobrze, pasują na mnie sukienki sprzed ciąży, zrobiło się lekko. Pora zacząć ćwiczyć i dalej modelować sylwetkę.

POKAŻ