Po kilku latach walki z nadwagą postanowiłam skorzystać z pomocy dietetyka. Trafiłam do Pani Ewelinki, to była jedna z najlepszych decyzji, jaką mogłam przypadkowo podjąć. Pani Ewelinka zaproponowała mi zdrowy, ale smaczny plan diety, który wpasowuje się w mój styl życia. Co ważne, nie musiałam głodować, a efekty przyszły po kilku tygodniach – czuję się lekka, mam więcej energii i zaczynam tracić na wadze. Bardzo dziękuję za pomoc i profesjonalne podejście!
Lauraa
Schudłam 20kg i zmieniłam swoje życie
Pani Ula trafiła do mnie w grudniu 2015 roku. Rozpoczęłyśmy kurację tuż przed... Świętami Bożego Narodzenia. :) Da się nawet w tym okresie? Oczywiście! Czas rozpoczęcia diety tak naprawdę nie jest zasadniczy w osiągnięciu efektów. Pokusy będą zawsze, a na sukces składa się długofalowe stosowania zaleceń, silna wolna i motywacja. Pacjentka podeszła do tematu bardzo poważnie i ściśle stosowała zalecenia. Nawet gdy coś nie wyszło to kolejnego dnia kontynuowała walkę. Lepsze, gorsze dni? Zdarzają się każdemu. W całym chaosie codziennych zdarzeń musimy znaleźć swój złoty środek i nie popadać w skrajności. Zdrowe podejście daje długofalowe efekty. Przed Panią Ulą druga część walki - utrzymanie sylwetki. Kluczem jest nastawienie psychiczne, zmiany żywieniowe na stałe i traktowanie diety nie jako wyrzeczenie, a sposób na życie.
czytaj więcejChcecie poznać historię Mateusza, który dzięki silnej woli swojej oraz wsparciu Mamy i Siostry we wdrażaniu nawyków zrzucił 13 kilogramów.
Poniżej Mama Asia opowiada na temat kuracji Mateusza.

Problemy z wagą syn miał już w szkole podstawowej. Jak każdy rodzic cieszyłam się, że dziecko je. Problemem było jedzenie niezdrowych rzeczy, tj. fast foody, słodycze, które syn uwielbiał, chipsy i tym podobne oraz podjadanie i nieregularne jedzenie.
Oczywiście były podejmowane próby zmiany nawyków żywieniowych, lecz z marnym skutkiem.
Światełko zapaliło się, kiedy syn zaczął skarżyć się, że ciężko wykonuje mu się ćwiczenia na lekcjach WF-u oraz przed Pierwszą Komunią Świętą, kiedy nie mogłam znaleźć dla syna żadnych spodni. Poszukiwania zakończyliśmy wizytą u krawca. Po rozmowie z synem postanowiliśmy udać się do Pani Eweliny Krutkiewicz-Dębickiej by jeszcze raz, tym razem poważnie wdrożyć zmiany zdrowego żywienia w życie.
Syn miał podwyższone parametry TSH, glukozę, OB, co było niepokojące.
Początki były trudne nie tylko dla syna, ale również dla mnie i córki, ponieważ postanowiłyśmy zsolidaryzować się z synem, by go wspierać.
Na początku nie mogliśmy doczekać się godziny posiłków, ponieważ organizm szuka dodatkowych kalorii.
Po pewnym czasie stosowania diety nie mogliśmy zjeść tych porcji, ponieważ uważaliśmy je za zbyt obfite.
Efekty redukcji wagi parametrów ciała były zauważalne i cieszyły oraz coraz bardziej motywowały do osiągnięcia upragnionego celu. Trudne również były spotkania rodzinne, na których gościły różne pyszności.
Mimo wszystko syn schudł około 13 kg.
Jest zadowolony, uśmiechnięty, pewniejszy siebie. Umie komponować posiłki. Ćwiczenia fizyczne nie są dla niego strasznym wyzwaniem. Syn nauczył się jeść owoce i warzywa.


